Jak obciąć włosy, żeby zmniejszyć ich objętość

Jedna z moich stałych klientek, Karolina, przyszła kiedyś do salonu zrezygnowana i od progu rzuciła torbę na fotel. „Honorata, zrób coś z tym, bo zwariuję. Rano poświęcam godzinę na układanie, a po wyjściu z domu i tak wyglądam, jakbym miała na głowie wielką, ciężką szopę” – powiedziała. Doskonale ją rozumiałam. Choć posiadaczki cienkich pasm dałyby się pokroić za taką gęstość, to w rzeczywistości grube, ciężkie i puszyste włosy potrafią być prawdziwym utrapieniem. Głowa boli od noszenia wysokiego kucyka, suszenie trwa wieki, a okiełznanie fryzury graniczy z cudem.

Wiele osób w takiej sytuacji intensywnie szuka odpowiedzi na pytanie, jak zmniejszyć objętość włosów. Zanim jednak wydasz fortunę na kolejne obciążające maski czy olejki, warto zacząć od podstaw, czyli od odpowiedniego cięcia w salonie fryzjerskim. Dobry fryzjer potrafi zdziałać cuda samymi nożyczkami, zdejmując z Twojej głowy zbędny ciężar bez drastycznego skracania długości. Można obciąć bardzo gęste włosy tak, żeby układały się lekko, miękko i nie tworzyły efektu trójkąta.

Najlepsze techniki strzyżenia na zmniejszenie objętości

Kiedy w grę wchodzi redukcja objętości, podstawą sukcesu jest odpowiednia technika. W salonie fryzjerskim najczęściej stosujemy kilka sprawdzonych metod, ale ich dobór nigdy nie powinien być przypadkowy. Wszystko zależy od tego, czy Twoje włosy są naturalnie proste, falowane, czy może kręcone.

Fundamentem pracy z gęstymi włosami jest cieniowanie (tzw. layering). Polega ono na skracaniu poszczególnych warstw pasm pod odpowiednim kątem. Brzmi prosto? W praktyce wymaga to ogromnej precyzji. Osoby chcące wycieniować włosy tak, żeby nie były puszyste, muszą wiedzieć, że zbyt krótkie warstwy na czubku głowy mogą przynieść odwrotny skutek. Krótkie pasma będą „podbijać” te dłuższe, tworząc jeszcze większą objętość. Przy gęstych włosach cieniowanie powinno być płynne, miękkie i zaczynać się raczej na niższych partiach. Dzięki temu pasma będą ładnie schodzić się do dołu, a fryzura zyska lekkość.

Inną techniką, z której często korzystam w pracy z gęstymi pasmami, jest efilowanie. To specyficzny sposób ślizgania się nożyczkami po pasmach, który pozwala na usunięcie nadmiaru włosów z wewnętrznych warstw fryzury, pozostawiając wierzchnią warstwę nienaruszoną. Takie rozwiązanie sprawdza się doskonale przy włosach prostych i lekko falowanych, którym chcemy nadać teksturę bez tworzenia widocznych schodków. Przy włosach mocno kręconych trzeba jednak bardzo uważać – tam zbyt agresywne cieniowanie wewnętrzne może zaburzyć naturalny skręt i sprawić, że loki zaczną się puszyć na wszystkie strony.

Degażowanie włosów – hit czy kit fryzjerstwa

To chyba jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów w świecie fryzjerskim. Degażówki to specjalne nożyczki z ząbkami, które podczas jednego cięcia usuwają tylko część włosów z danego pasma. Służą do szybkiego przerzedzania i cieniowania.

Moim zdaniem degażowanie bywa nadużywane, zwłaszcza gdy fryzjer chce szybko „odciążyć” fryzurę bez stosowania bardziej precyzyjnych metod. Choć degażówki potrafią błyskawicznie zmniejszyć objętość, mają też swoją ciemną stronę. Kiedy tniemy włosy ząbkowanymi nożyczkami, tworzymy mnóstwo mikroskopijnych pasm o różnej długości wewnątrz fryzury. Jeśli Twoje włosy mają tendencję do puszenia się lub są wysokoporowate, te krótkie włoski zaczną odstawać i przebijać się przez wierzchnią warstwę. Efekt? Zamiast gładkiej, lekkiej fryzury można otrzymać szorstką w dotyku „miotłę”.

Z tego powodu w swoim salonie rzadko sięgam po degażówki, szczególnie przy włosach falowanych i kręconych. Wolę pracować klasycznymi, bardzo ostrymi nożyczkami, stosując techniki personalizacji cięcia na sucho (takie jak point cutting czy slithering). Pozwala mi to kontrolować każde pojedyncze pasmo i usuwać objętość dokładnie tam, gdzie jest jej za dużo, bez niszczenia struktury włosa.

Poniżej przygotowałam szybkie porównanie obu tych podejść, żeby ułatwić Ci decyzję przed kolejną wizytą u fryzjera.

Metoda cięcia Klasyczne cieniowanie i efilowanie Degażowanie (nożyczkami z ząbkami)
Główny efekt Miękkie przejścia, kontrolowana redukcja ciężaru, ładne układanie się pasm. Błyskawiczne przerzedzenie gęstości, zmniejszenie masy fryzury.
Dla kogo Praktycznie dla każdego, idealne dla włosów falowanych, kręconych i podatnych na puszenie. Dla grubych, bardzo gęstych i zdrowych włosów o niskiej porowatości.
Ryzyko Wymaga czasu i precyzji ze strony fryzjera. Może powodować puszenie, szorstkość końcówek i niszczenie struktury włosa.

Jak bezpiecznie podciąć gęste włosy w domu

Słyszę pytanie o domowe strzyżenie bardzo często. Moja odpowiedź zawsze brzmi tak samo: lepiej nie ryzykować. Samodzielne próby zmniejszania objętości za pomocą kupionych w drogerii degażówek to najprostsza droga do fryzjerskiej katastrofy. Włosy z tyłu głowy są niezwykle trudne do kontrolowania, kiedy tnie się je samodzielnie.

Najczęstszym błędem podczas domowego przerzedzania jest zbyt wysokie cięcie. Zaczynanie cieniowania zbyt blisko nasady włosów skutkuje tym, że u góry powstaje warstwa krótkich, sterczących „antenek”, których nie da się w żaden sposób okiełznać ani dociążyć. Jedynym ratunkiem jest wtedy czekanie, aż te pasma odrosną, co bywa niezwykle frustrujące.

Jeśli jednak absolutnie musisz odświeżyć fryzurę w domu i chcesz delikatnie zdjąć ciężar z końcówek, oto lista rzeczy, na które musisz bezwzględnie uważać:

  • Tępe narzędzia – zwykłe nożyczki kuchenne czy papiernicze miażdżą strukturę włosa, co prowadzi do błyskawicznego rozdwajania się końcówek.
  • Cięcie zbyt wysoko – nigdy nie skracaj i nie przerzedzaj pasm wyżej niż od linii uszu w dół.
  • Zbyt mokre włosy – mokre pasma bardzo się rozciągają. Kiedy wyschną, fryzura dramatycznie się skurczy i może okazać się o wiele krótsza, niż planowałaś.
  • Praca chaotyczna – brak wydzielenia sekcji na głowie sprawia, że łatwo wyciąć dziurę w jednym miejscu, pozostawiając drugą stronę nienaruszoną.

Pielęgnacja dociążająca – jak opanować puszenie po cięciu

Samo strzyżenie to jednak tylko połowa sukcesu. Nawet najpiękniej wykonane cięcie redukujące objętość nie zapobiegnie puszeniu się, jeśli Twoje włosy będą odwodnione i pozbawione odpowiednich substancji odżywczych. Ważne jest odpowiednie dociążenie włosów, by zmniejszyć ich puszystość. Najważniejszym elementem jest tutaj świadoma pielęgnacja oparta na równowadze PEH (proteiny, emoliety, humektanty), ze szczególnym naciskiem na te drugie.

Emolienty działają jak niewidzialny płaszcz ochronny. Powlekają łodygę włosa, domykają łuski i zatrzymują wilgoć w środku. Dzięki temu pasma stają się gładsze, bardziej mięsiste, błyszczące i zyskują przyjemny ciężar, który naturalnie ciągnie fryzurę w dół. Jeśli Twoje włosy po umyciu przypominają watę cukrową, prawdopodobnie brakuje im właśnie tłuszczów roślinnych i wosków.

Oto krótka lista kontrolna kosmetyków i składników emolientowych, które warto wdrożyć do swojej rutyny tuż po wyjściu z salonu fryzjerskiego:

  • Maski i odżywki z zawartością olejów – szukaj w składzie (INCI) takich pozycji jak Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów) czy Persea Gratissima Oil (olej z awokado).
  • Masła roślinne – świetnie sprawdzają się przy włosach o niższej porowatości lub mocnym skręcie (np. masło shea, masło mango).
  • Serum silikonowe na końcówki – nie bój się dobrych silikonów (np. Dimethicone, Cyclopentasiloxane). To one tworzą na powierzchni włosa barierę chroniącą przed wilgocią z powietrza, która jest głównym winowajcą nagłego puszenia się.
  • Metoda mycia OMO (Odżywka – Mycie – Odżywka) – pozwala na maksymalne odżywienie i dociążenie suchych, gęstych włosów już na etapie oczyszczania skóry głowy.

Ciesz się lekką i piękną fryzurą

Pamiętaj, że gęste włosy to ogromny atut, pod warunkiem, że nauczysz się z nimi współpracować. Podczas kolejnej wizyty u swojego fryzjera nie bój się otwarcie powiedzieć, czego oczekujesz. Poproś o plastyczne, miękkie cieniowanie bez użycia degażówek oraz o zdjęcie ciężaru z wewnętrznych partii fryzury. Dobry profesjonalista od razu zrozumie, o co chodzi, i dobierze technikę dopasowaną do Twojej urody i struktury pasm. Dzięki temu poranna walka z niesforną szopą na głowie odejdzie w zapomnienie.

Jak podobał Ci się ten post?

Kliknij w gwiazdki i oceń!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak ocen! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Picture of Honorata Heren

Honorata Heren

Jestem fryzjerką z pasją do tworzenia wyjątkowych fryzur, którą dzielę na moim blogu. Znajdziesz tu inspiracje na modne fryzury dla kobiet i mężczyzn oraz praktyczne porady dotyczące pielęgnacji włosów. Testuję produkty, odkrywam nowe trendy i dzielę się swoimi doświadczeniami, by Twoje włosy zawsze wyglądały świetnie!

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x