Jaki kolor włosów do czerwonej cery – co dodaje urody, co szkodzi

Kilka lat pracy w salonie fryzjerskim pozwala zauważyć, jak często te same błędy w doborze koloryzacji powracają u różnych osób. Ostatnio na moim fotelu usiadła pani Kasia. Ma przepiękne, gęste włosy, ale też bardzo reaktywną skórę – widoczne naczynka, skłonność do nagłego rumieńca przy zmianach temperatury i lekki trądzik różowaty na policzkach. Pani Kasia od progu oznajmiła, że marzy o ognistym, miedzianym rudym. Kiedy zasugerowałam, że ten odcień może sprawić, iż jej twarz będzie wyglądać na wiecznie zmęczoną i podrażnioną, była zaskoczona. W internecie przeczytała, że rudy dodaje energii. To prawda – dodaje, ale czasami zupełnie nie tej, na której nam zależy.

Wybór odpowiedniej farby przy cerze naczynkowej jest niezwykle istotny. Dobrze dobrana koloryzacja potrafi działać jak najlepszy korektor, podczas gdy nietrafiony odcień natychmiast wyciągnie na światło dzienne każdy, nawet najmniejszy mankament skóry. Odpowiednie podejście pozwala sprawić, by włosy były ramą, która łagodzi, a nie zaostrza rysy i koloryt twarzy.

Wpływ koloru włosów na cerę z tendencją do zaczerwienień

Często zdarza się, że w niektórych ubraniach wyglądamy promiennie, a w innych na osoby chore lub niewyspane. Z włosami jest dokładnie tak samo, tylko ten efekt towarzyszy nam przez całą dobę. Skóra ma swoje określone podtony, a cera ze skłonnością do rumienia czy pękających naczynek ma w sobie bardzo dużo czerwonego pigmentu. Ważne jest, aby brać to pod uwagę przy planowaniu zmiany wizerunku.

Tutaj z pomocą przychodzi prosta lekcja plastyki i teoria koła barw. Kolory leżące naprzeciwko siebie wzajemnie się neutralizują lub uwypuklają. Czerwień sąsiaduje z zielenią i chłodnymi tonami blue-green. W świecie fryzjerstwa oznacza to, że aby optycznie wygasić i zneutralizować czerwone tony na twarzy, należy otoczyć ją kolorami o chłodnej, matowej lub popielatej bazie.

Z doświadczenia w salonie wynika, że wiele kobiet intuicyjnie szuka ciepłych odcieni, myśląc, że dodadzą one twarzy zdrowego blasku. W przypadku cery naczynkowej działa to jednak odwrotnie. Ciepły pigment we włosach zadziała jak lustrzane odbicie dla czerwieni na policzkach i nosie, potęgując ten efekt dwukrotnie. Optyczna neutralizacja to najważniejszy element sukcesu.

Odcienie, których lepiej unikać przy widocznych naczynkach

W salonie regularnie spotykam osoby, które popełniają te same błędy podczas domowych koloryzacji. Istnieją grupy kolorów, które przy cerze naczynkowej mogą znacząco pogorszyć wygląd skóry. Przede wszystkim warto omijać wszelkie ogniste, ciepłe i czerwone tonacje. Mahonie, bordowe refleksy, intensywne miedzie, a nawet ciepłe, złociste brązy i kasztany to najwięksi sprzymierzeńcy rumienia. Te barwy wchodzą w synergię z czerwienią na twarzy, przez co każde pęknięte naczynko staje się bardziej widoczne, a skóra nabiera rozgrzanego podtonu.

Drugą pułapką jest bardzo ciemna, wręcz nienaturalna czerń. Choć mogłoby się wydawać, że chłodna czerń będzie odpowiednia, w praktyce tworzy ona zbyt mocny, niemal dramatyczny kontrast ze skórą. Taka rama wokół twarzy uwypukli każdą nierówność kolorytu, krostkę czy zaczerwienienie. Jeśli nie posiadasz naturalnie bardzo ciemnej karnacji i wyrazistej oprawy oczu, lepiej unikać tak drastycznych rozwiązań.

Najlepsze kolory włosów dla cery naczynkowej

Skoro wiadomo już, czego unikać, warto skupić się na odcieniach, które dodają urody. Rozwiązanie kryje się w chłodnych tonacjach. Celem są odcienie zgaszone, popielate, perłowe i matowe. Fanki jasnych włosów powinny zaprzyjaźnić się z chłodnymi blondami. Do polecanych odcieni należą:

  • popielaty blond,
  • platyna (w wersji stonowanej, bez żółtych refleksów),
  • piaskowy blond o chłodnym wykończeniu,
  • perłowy lub opalizujący blond.

Dla szatynek i brunetek idealnym wyborem będą chłodne, popielate brązy. Zamiast czekolady z czerwonymi refleksami, lepiej szukać kolorów z domieszką szarości lub chłodnego beżu. Bardzo dobrze sprawdzają się też odcienie typu „bronde” – czyli neutralny balans między blondem a brązem.

Podczas zakupów w drogerii lub rozmowy z fryzjerem warto zwrócić uwagę na profesjonalne oznaczenia fryzjerskie. Pierwsza cyfra przed przecinkiem to poziom jasności (od 1 do 10). Najważniejsze są jednak cyfry po przecinku, czyli kierunek kolorystyczny:

  • .1 – odcień popielaty (zawiera niebieski barwnik, który chłodzi i gasi ciepłe tony),
  • .2 – odcień opalizujący/perłowy (zawiera fiolet, który rozświetla i zapobiega żółknięciu),
  • .12 / .21 – chłodne mieszanki popielu i perły.

Farba o numerze 8.1 to jasny popielaty blond, który pomoże optycznie wyciszyć zaczerwienienia na skórze.

Czy rudy kolor włosów może pasować do czerwonej twarzy?

Pytanie o rudy kolor przy naczynkowej cerze pojawia się w salonie bardzo często. Jest to ryzykowna droga, w której rzadko udaje się osiągnąć zadowalający efekt, ale przy odpowiedniej technice można szukać kompromisu. Klasyczna, soczysta miedź czy marchewka to zazwyczaj przepis na wizerunkowe niepowodzenie. Skóra wygląda wtedy na wiecznie podrażnioną.

Jeśli jednak rezygnacja z rudego nie wchodzi w grę, jedynym rozwiązaniem są bardzo zgaszone, pastelowe rudości. Można rozważyć chłodny truskawkowy blond, który ma w sobie różowe i chłodne podtony, lub bardzo jasny, beżowo-miedziany odcień, gdzie miedź jest jedynie delikatną poświatą na chłodnej bazie. Takie eksperymenty wymagają jednak dużej precyzji, dlatego lepiej nie wykonywać ich samodzielnie w domu.

Poniższe zestawienie ułatwi podjęcie decyzji przed kolejną wizytą u fryzjera:

Co szkodzi (podbija czerwień) Co sprzyja (neutralizuje rumień)
Ciepłe miedzie, ognistorude odcienie Chłodne, popielate blondy (oznaczone jako .1)
Głęboka czerwień, mahoń, oberżyna Opalizujące i perłowe brązy (oznaczone jako .2)
Ciepłe, złociste brązy i karmel Chłodny, średni lub ciemny blond o matowym wykończeniu
Bardzo ciemna, głęboka czerń Chłodne, beżowe i neutralne brązy

Codzienne nawyki wspierające wygląd skóry

Odpowiedni kolor włosów to fundament, ale codzienną pielęgnacją można dodatkowo wyciszyć skórę. Przy cerze naczynkowej bardzo przydatne są zielone bazy pod makijaż. Zielony pigment maskuje rumień pod podkładem, neutralizując go u podstaw. Połączenie chłodnego koloru włosów z odpowiednią bazą potrafi całkowicie odmienić wygląd twarzy.

Istotne znaczenie ma również to, jak traktujemy skórę podczas mycia włosów. Nasilenie rumienia często następuje po wyjściu z łazienki, jeśli szampon i maski są spłukiwane gorącą wodą. Wysoka temperatura wody powoduje gwałtowne rozszerzenie naczyń krwionośnych. Najlepiej pilnować, aby woda była letnia, a proces spłukiwania odbywał się z głową odchyloną do tyłu, co chroni twarz przed bezpośrednim kontaktem z ciepłym strumieniem i detergentami. Naczynkowa cera niemal natychmiast odwdzięczy się za taką dbałość lepszym wyglądem.

Jak podobał Ci się ten post?

Kliknij w gwiazdki i oceń!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak ocen! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Picture of Honorata Heren

Honorata Heren

Jestem fryzjerką z pasją do tworzenia wyjątkowych fryzur, którą dzielę na moim blogu. Znajdziesz tu inspiracje na modne fryzury dla kobiet i mężczyzn oraz praktyczne porady dotyczące pielęgnacji włosów. Testuję produkty, odkrywam nowe trendy i dzielę się swoimi doświadczeniami, by Twoje włosy zawsze wyglądały świetnie!

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x